fbpx

Kiedy w czerwcu zeszłego roku zaczynałam Biznes Na Szpilkach myślałam, że skończy się na dwóch, trzech wywiadach i będzie to jedynie miły akcent na blogu SN Accounts. Po kilku opublikowanych wywiadach okazało się jednak, że mamy czytelniczki, które czekały na kolejny artykuł.

Do dziś w naszych wywiadach wzięło udział ponad 30 kobiet, z których każda miała do opowiedzenia inną historię. Czego się od nich dowiedziałyśmy? Czego nauczyłyśmy o sobie?

Nie dajemy się wtłoczyć w gotowe formy

Większość z nas dochodzi do tego, czego chce powoli, nieraz latami. Są jednak osoby od początku ukierunkowane na samodzielność i niezależność. Mimo że nasze otoczenie często próbuje odwieść nas od ryzyka – które przecież nie dla każdego jest naturalne – chcemy być paniami własnego losu i szukamy na to sposobów. Beata Bikowska postanowiła, że na zmiany nigdy nie jest za późno i po ponad 20 latach pracy jako pielęgniarka i pracownik socjalny, przekwalifikowała się i ostała coachem zdrowia. Edyta Wójcik, pokonawszy chorobę, zrezygnowała z pracy, która nie przynosiła jej satysfakcji i znalazła nową pasję.

Posiadanie rodziny nie jest przeszkodą w rozwoju

“Daj spokój, kobieto, dzieci masz, po co Ci jeszcze biznes?” – niejedna kobieta usłyszała te słowa od rodziny lub znajomych. Prawda jest taka, że prowadzenie własnej działalności nie jest dla każdego, z dziećmi, czy bez. Jak wielokrotnie udowadniały bohaterki naszego cyklu, są różne sposoby na pogodzenie macierzyństwa z firmą. Niektóre zawody, jak chociażby rękodzieło, da się z powodzeniem prowadzić z domowego zacisza. Tak zaczynała Joanna Rogozińska, nim otworzyła swój sklep. Ewa Trojanowska nad swoją biżuterią z zegarków i mam pracowała początkowo w godzinach, gdy jej dzieci spały lub, gdy mógł się nimi zająć ich tata.

Obalamy mity

Firma 2B Interface Beatrice Bartlay rekrutuje pracowników do montowania mebli sklepowych; jest to więc dziedzina uważana za typowo męską. Gdzież, kobieta i jakieś montaże? Za każdym razem jednak, gdy Beatrice pojawiała się u nowego klienta, zadziwiała managerów-mężczyzn swoją wiedzą na temat branży i kompetencją. Znała materiały, techniki montażu, produkcji; był to efekt determinacji, która nakazała jej nauczyć się wszystkiego, co musiała wiedzieć o swojej branży by stać się w niej ekspertką i osiągnąć sukces.

Nie boimy się zmian i ryzyka

Czy jest to przeprowadzka do Anglii, zmiana zawodu czy planowanie pierwszej inwestycji. Niektórym z nas przychodzi to trudniej i potrzebujemy więcej czasu, ale dla realizacji swoich celów jesteśmy w stanie poświęcić poczucie bezpieczeństwa. Niemal zawsze okazuje się, że warto było opuścić bezpieczny port i podjąć wyzwanie. Przekonała się o tym Marta Smith, gdy zrezygnowała z pracy na etacie i zajęła się inwestowaniem w nieruchomości. Dziś nawet nie ogląda się za siebie wiedząc, że jest na właściwej drodze.

Przezwyciężamy własne słabości

Czy jest to nieśmiałość, czy brak wiary w siebie – poczucie właściwie obranego celu pozwala nam znaleźć siłę, by pokonać wszystko, co stoi nam na drodze. Gdy brakuje nam informacji, szukamy ich, a gdy czegoś nie umiemy, szukamy sposobu, by się nauczyć. Tak o swoich początkach opowiadała Ewa Trojanowska

Trudne początku nas nie zniechęcają

Kamila Niećko zaczynała od samodzielnego sprzątania domów w swojej miejscowości i roznoszenia ulotek podczas spacerów z dzieckiem. Dziś mieszka w Polsce, zostawiwszy zatrudniającą już ponad 20 osób firmę pod okiem trzech managerów i zarządza nią zdalnie. Ewa Trojanowska początkowo nie wiedziała, co jest powodem niskiej sprzedaży, jednak nie poddała się i znalazła w końcu rozwiązanie, które sprawiło, że jej biznes momentalnie ruszył z miejsca.

Mierzymy wysoko, zachodzimy daleko

Pamiętam, że byłam pod wielkim wrażeniem opowieści Agnes Khan o konkursie, który wygrała jeszcze będąc w szkole. Przez cały rok uczyła się codziennie francuskiego, nie mówiąc nikomu ani słowa. Swój cel osiągnęła dzięki systematyczności i wizualizacji swojego marzenia. Jak sama mówi, ta metoda wiąż sprawdza się w jej życiu zawodowym i pozwala osiągnąć zamierzone cele. Zarówno Edyta Wójcik, jak i Anna Kazik zidentyfikowały szanse na biznes i dziś są są wyłącznymi dystrybutorkami swoich produktów na Wielką Brytanię. Żadna z kobiet, z którymi rozmawiałam do tej pory, nie ma zamiaru się zatrzymywać, każda ma plany na dalszy rozwój.

Integrujemy się

Im więcej nas jest na Wyspach i decyduje się zapuścić tu korzenie, tym większa jest w nas chęć integracji. Inspirujemy się nawzajem swoimi sukcesami, chcemy się poznać i wymieniać doświadczeniami. Jeden z wielu mitów na temat kobiet jest taki, że nie potrafimy się ze sobą dogadać. Jednak przykład takich grup jak Siłaczki, współpracy między trzema Annami – Anną Szeląg, Białous-Griffiths oraz Smyk – czy ExcellenceVale pokazują, że nie tylko potrafimy ze sobą harmonijnie współpracować, ale że razem możemy osiągać znacznie więcej.

Dokonujemy rzeczy niemożliwych

Stajemy na rzęsach, by dojść do celu. Przypomnijcie sobie historię Małgorzaty Wiśniewskiej. Gdy zaczynała prowadzić polską szkołę EduOwls, pracowała jeszcze na pełen etat i studiowała, a niebawem postanowiła dodatkowo otworzyć księgarnię. Z kolei Beatrice Bartlay dzięki decyzji podjętej w ciągu dwóch minut, uratowała swoją firmę znad krawędzi.

Kobiety mają w sobie moc – powiedziała Anna Osowska w rozmowie na temat Siłaczek i ma rację. Od momentu, gdy kobiety w Polsce uzyskały prawo głosowania w wyborach, mija 100 lat. To wcale nie jest dużo czasu, a jak wielki postęp dokonał się w naszych życiach. Możemy dziękować naszym prababkom za walkę o prawa wyborcze. Dziękujmy jednak też sobie, że kontynuujemy każda swoją walkę każdego dnia, prowadząc swój biznes na szpilkach i podejmując decyzje, z których będziemy kiedyś dumne. Dziękujmy każdego dnia.

Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Kobiet!

Izabela Jutrzenka Trzebiatowska