fbpx

Już 20 maja 2017 w Nuneaton odbędzie się seminarium dla polskiej branży spożywczej na Wyspach. To pierwsze takie wydarzenie skierowane wyłącznie do tej grupy biznesów i gorąco zapraszamy na nie wszystkie polskie sklepy w UK. Bilet na wydarzenie kosztuje tylko £15.99! Można go kupić wypełniając formularz w artykule bądź pisząc do nas maila o treści “ZAMAWIAM” na marketing@snconsulting.co.uk.
Po naszym ostatnim artykule na ten temat dostaliśmy od was zgłoszenia, jak również pytania. Na te ostatnie postara się odpowiedzieć Norbert Krupa, współorganizator seminarium.

 

 

Jesteś współtwórcą projektu seminarium dla polskich sklepów w UK. Skąd pomysł?

Jako SN Consulting jeździmy na różne wydarzenia biznesowe – czy to w celach szkoleniowych, czy dla samej przyjemności poznania nowych ludzi. Są to naprawdę świetne imprezy, ale nie ma na nich przedstawicieli mojej branży, czyli spożywki! Pomyślałem więc, że fajnie byłoby zorganizować coś dla nich, gdzie mogliby nawiązać nowe kontakty i wymienić się doświadczeniami, a przede wszystkim – wynieść stamtąd jakąś wiedzę, która byłaby dla nich pomocna, bo przecież handel to trudny biznes, a polskie sklepy w UK mają tym trudniej, że jesteśmy na obcym gruncie. Tutaj nawet obsługa klienta rządzi się innymi prawami.

 

 

A dlaczego właściwie chcesz pomóc polskim sklepom? Przecież masz swój sklep i nie musisz się martwić o swój biznes. Dlaczego więc interesują cię inne?

Wierzcie lub nie, ale nie jest fajnie ciągle słyszeć o zamykających się polskich sklepach lub o tych, które maja kłopoty. To nie świadczy dobrze o polskim biznesie na Wyspach.

Wpisz w wyszukiwarce „Polish shop for sale” i zobacz, ile biznesów jest wystawionych na sprzedaż. Jakie to stwarza wrażenie? Że polskie sklepy w UK są stracone… a nie są! Jeśli twój biznes przechodzi kłopoty, to po prostu musisz się skądś dowiedzieć, jak z nich wyjść, a nie od razu się poddawać.

Dlatego myślę, że powinniśmy sobie pomagać. Chciałbym, aby właściciele sklepów zrozumieli pojęcie „konkurencji” w ten właściwy sposób i zobaczyli, jak może to pomóc ich biznesom. Bardzo łatwo złamać jedną zapałkę, ale dużo trudniej złamać kilkanaście naraz.

 

Dlaczego swoją wiedzą chcesz się dzielić? Czy nie jest tak, że każdy powinien poznać „prawo dżungli” na własnej skórze?

Teoretycznie – tak, każdy powinien uczyć się na błędach. Cała sztuka polega na tym, aby uczyć się na błędach i doświadczeniach swoich, ale także innych. Dlatego właśnie lubię dzielić się własnym doświadczeniem, a szczególnie błędami. Jeśli mogę komuś oszczędzić nerwów, stresu i pieniędzy, a nic mnie to nie kosztuje, to dlaczego nie?

 

polskie sklepy w UK

 


Zapisy zakończone

Napisz poniżej swój email, a powiadomimy cię o kolejnych edycjach

[optin-cat id=15180]

 


 

 

I nie cieszysz się kiedy sklep konkurencji się zamyka?

Oczywiście że się nie cieszę. To żaden powód do radości. Z mojego punktu widzenia to kolejny zamknięty biznes, kolejni pozbawieni pracy ludzie, czyjeś kłopoty, a być może zmarnowane oszczędności życia. Niestety, wielu polskich wlaścicieli sklepów uważa, że „konkurencja” automatycznie oznacza „wróg”, a przecież wszyscy jesteśmy ludźmi. Każdy z nas otworzył sklep nie po to, żeby komuś dokopać, tylko żeby sobie samemu pomóc, a wszyscy jedziemy na tym samym wózku.

 

 

Myślisz, że właściciele sklepów będą chcieli powiedzieć głośno, że w ogóle robią coś źle? Czy nie jest tak, że przyjście na to seminarium to przyznanie się do porażki?

Wręcz przeciwnie. Przyjście na to seminarium to pierwszy pozytywny krok. Zauważyłeś pewne braki czy błędy i chcesz coś z tym zrobić. Nie ma w tym nic haniebnego, a wręcz przeciwnie. Gdy zepsuje ci się komputer, to nie siedzisz przed czarnym monitorem, tylko albo uczysz się jak go naprawić albo zlecasz to zadanie specjaliście. Przychodząc na to seminarium wyrażasz chęć otwarcia się na wiedzę, która może pomóc rozwinąć i usprawnić twój biznes. Widzę tu same pozytywy, a nie powód do wstydu.

 

 

Czy uważasz, że polskie sklepy w UK mogą ze sobą współpracować?

Jak najbardziej. I to własnie jest poprawne rozumienie słowa „konkurencja” w naszym biznesie. Kilkanaście zapałek dużo trudniej złamać niż jedną. Przykłady takiej współpracy między biznesami będę podawać na seminarium.

 

polskie sklepy w UK

 


Zapisy zakończone

Napisz poniżej swój email, a powiadomimy cię o kolejnych edycjach

[optin-cat id=15180]

 


 

 

Dlaczego twoi konkurenci mieliby przyjść na seminarium, na którym ktoś będzie im mówił, co mają robić?

Wracamy znów do pojęcia „konkurencja”. Właściciele tych biznesów nie powinni widzieć we mnie przeciwnika – ja nie widzę go w nich. Widzę za to źródło informacji, motywacji do działania i rozwoju mojego biznesu. Co do drugiej części pytania, to ludzie z natury nie lubią jak im się mowi, co mają robić i nie znoszą zmian. Ale my w ogóle nie chcemy też nikomu „mówić, co ma robić” ani do niczego zmuszać. To są rady, praktyczne przykłady, wiedza i wnioski wyciągnięte z własnych potknięć. Czy ktoś zastosuje je w praktyce? To już nie zależy od nas. Ale próbować zawsze możemy, dlatego chcemy stworzyć taką możliwość.

 

 

A co jeśli ktoś uważa, że nie potrzebuje wykładów z własnego biznesu?

Coż… odpowiem bardzo stanowczo. Jeśli uważasz, że nie potrzebujesz się uczyć biznesu, to nigdy nie powinieneś go był otworzyć. Po latach prowadzenia sklepu w Polsce i w UK sam ciągle się uczę i nadal szkolę swoich pracowników. Szukam nowych trendów, obserwuję co robią inni, analizuję swoje wyniki i wdrażam nowe rozwiązania. Gdybym tego nie robił, już dawno zostałbym w tyle i pewnie sam miałbym kłopoty w biznesie. Zawsze namawiam tylko do jednego: nie przestawaj się uczyć i adaptować do zmieniajacego się rynku.

 

 

Skąd właściciele sklepów mają wiedzieć, że to seminarium coś im da?

Z naszej pomocy skorzystało już kilka polskich sklepów w całym UK. Udało nam się je wyciągnąć na prostą z kiepskich sytuacji, dlatego wiemy dokładnie, gdzie leżą problemy polskiej branży spożywczej. A co można zdziałać w sklepie dobrą strategią? Mój własny sklep dzięki intensywnym działaniom w ciągu roku:

  • wyszkolił i zwiększył liczbę pracowników z 3 do 7 osób
  • zwiększył o 55% stan magazynowy
  • zwiększył ilość wyposażenia (dokupiliśmy 3 lodówki, szafę chłodniczą, krajalnice, itd.)
  • nawiązał współpracę z kilkunastoma lokalnymi biznesami
  • wypracował skuteczną i ciągle ulepszaną strategię marketingowa
  • osiągnął obrót w wysokości prawie pół miliona funtów

 

I nie mówię tego po to, żeby się pochwalić! Chcę żeby inni właściciele sklepów uwierzyli, że to jest możliwe bez kombinowania „na lewo”, bez kopania dołków pod konkurencją. A duma i satysfakcja z sukcesu zdobytego czystą grą i przemyślaną strategią są naprawdę bezcenne.

 

 

Czy to seminarium będzie jedynym takim wydarzeniem?

Na ten temat na razie nic nie powiem. Mogę tylko zdradzić, że są plany. Ale wszystko zależy od samych przedsiębiorców.

My rzucamy koło ratunkowe, wystarczy je złapać. Zapraszam serdecznie!

 


 

Aby być na bieżąco w sprawach podatkowych i księgowych, regularnie sprawdzaj naszą stronę lub najlepiej zapisz się do newsletter.

Z poważaniem

Szymon Niestryjewski

TWÓJ ZAUFANY KSIEGOWY W UK