Zadzwoń: 07714 993 360, 02476 796 550 Kierowcy HGV: 07714 738 103

Nigdy nie przestawaj szukać siebie – Dorota Zwierz

Kiedy słyszę, że Dorota Zwierz zajmuje się numerologią, jako pierwsze na myśl przychodzą mi kanały ezoteryczne i rubryki horoskopowe. W trakcie naszej rozmowy Dorocie udaje się jednak wyjaśnić mi, czym jest, a czym NIE jest numerologia i czym tak na prawdę jest ta sięgająca czasów Pitagorasa sztuka. Przeczytajcie!

Mówisz, że numerologia nie jest wróżeniem z liczb. Czym w takim razie jest?

To, czym się zajmuję to odczytywanie profilu osobowości do późniejszej interpretacji i pracy z nim. Sam portret numerologiczny jest diagnozą stanu obecnego, która pozwala na odkodowanie zachowań i cech charakteru przy pomocy kodu cyfrowego. Bardzo łatwo sprowadzić to, czym się zajmuję do „wróżenia”. Przyzwyczajeni jesteśmy do osób, które twierdzą, że są w stanie przewidzieć naszą przyszłość. I nie twierdzę, że nie ma osób o takich talentach. Natomiast uważam, że nasza wolna wola jest ponad tym, co ktoś może widzieć na ten moment naszego życia. W każdej chwili możemy podjąć decyzję, która zmieni konfigurację przyszłości.

Czemu więc służy ta diagnoza?

Często porównuję to do prognozy pogody. Jeśli na podstawie określonych symptomów i czynników mogę wykonać prognozę pogody i wiem, że jutro może padać deszcz, mogę przygotować się na to, zabierając ze sobą parasolkę. Podobnie jest z profilem osobowości. Mając rozpisany dokładny obraz swojej osobowości i jej poszczególnych składowych — portret numerologiczny — łatwiej jest mi zrozumieć własne motywacje, ich źródła czy też schematy zachowań, wyciągnąć wnioski i pracować nad ich modyfikacją.

Czy psycholog będzie potrafił odczytać taki portret?

Na pewno nie kod liczbowy, ale opis tego kodu — czyli portret — może być dla psychologa cenną wskazówką o pacjencie. Jest to więc narzędzie, czy też pewna mapa, dzięki której możemy nawigować w labiryncie przyczyn naszych działań, naszych lęków, dyskomfortu. Świadomość tego, gdzie leżą źródła wielu naszych problemów już sama w sobie jest pomocą, natomiast potrzebne jest oczywiście wsparcie i strategia działania.

Jak trafiłaś na numerologię?

To był trochę zbieg okoliczności, choć w sumie nie wierzę w przypadki. To był okres, kiedy dopadła mnie frustracja i wyczerpanie emocjonalne. Szukałam czegoś, co pomoże mi odnaleźć drogę w życiu, uzdrowić relację w małżeństwie, ale z każdej strony trafiałam na mur. Z jakiegoś powodu zaczęłam czytać w Internecie na temat prostej numerologii. Znalazłam swoją główną wibrację liczbową, wibrację mojego męża. Jemu też zaczęłam podsuwać te informacje; oboje byliśmy zaskoczeni ich dokładnością.

Mniej więcej w tym samym czasie Michał zaczął pracować z nowymi klientami Ewą i Wadimem z LetUsGrow, którzy zajmowali się numerologią i został zaproszony na wydarzenie, podczas którego rozpisywali na żywo portrety i opowiadali, co można było z nich wyczytać. Nie poszłam. Natomiast Michał wrócił pod ogromnym wrażeniem tego, co usłyszał i oznajmił, że koniecznie muszę ich poznać.

Czyli Twoich obecnych nauczycieli?

Tak. Zaczęło się od długiej i nawet emocjonalnej dla mnie rozmowy, podczas której usłyszałam o sobie to, czego dowiadywałam się przez ostatnie kilka lat pracy nad sobą i zdecydowanie więcej! Wyszłam stamtąd blada jak ściana, bo nie mogłam uwierzyć, że wszystko zgadzało się co do przecinka. Jednocześnie czułam jednak ogromną ulgę w sercu. To dzięki temu wyrwałam się w końcu z błędnego koła, w którym tkwiłam od kilku lat.

Czym zajmowałaś się wcześniej?

Początkowo sprzedawałam szkolenia w systemie e-learning, głównie dla korporacji, ale w pewnym momencie się wypaliłam i stwierdziłam, że to po prostu nie ja. Zaczęłam pracować z dziećmi i ich rodzicami i — dzięki pomocy męża — stworzyłam dla nich projekt. To była płyta z bajkami edukacyjnymi, która miała naprawdę dobre recenzje i świetnie się sprzedawała. Zaczęłam również prowadzić spotkania, na które zapraszałam różnych gości – np. psychologów – i wspólnie pracowaliśmy nad jakimś problem obecnych rodziców. Następnie wylądowałam znów w korporacji, tym razem jeszcze większej i całkowicie niezgodnej z wołaniem mojego serca. Tam doszłam na skraj wyczerpania psychofizycznego i w końcu powiedziałam sobie „Dość!”.

To był początek moich zmian w portrecie numerologicznym. Po odejściu stamtąd zaczęłam znów pracować w firmie sprzedającej szkolenia — już bliżej mojemu sercu, ale jeszcze najbardziej na wysokim poczuciu odpowiedzialności, aż w końcu przeprowadziliśmy się z całą rodziną do Anglii i tu nadszedł mój kryzys. Wtedy właśnie dostałam propozycję współpracy od moich nauczycieli numerologii i od razu zaczęłam wracać do życia.

Jak to wszystko działa? Skąd ta dokładność portretów numerologicznych?

Systemy numerologiczne istnieją jeszcze od czasów starożytnych, a nawet dalej. Za twórcę znacznej części numerologii uważa się Pitagorasa. Następcy łączyli swoje odkrycia z pracami Pitagorasa i tak powstawały kolejne systemy. Liczby, które się wokół nas gromadzą, mają swoistą energię, a ich przeplatanie się pomiędzy sobą, osadzanie w pewnych układach tworzy unikalny końcowy rezultat – nasz charakter, usposobienie, motywacje, schematy działania.

Kliknij i odwiedź stronę Doroty

Jest to więc system opisu fenomenu osobowości?

Właśnie. Jak widzisz, nie jest to więc żadna wróżba. To zinterpretowanie indywidualnych połączeń liczb, które wokół nas się zgromadziły w określonych miejscach, dając efekt w postaci naszych osobistych uwarunkowań. Portret numerologiczny służy temu, by wyciągnąć z niego wnioski, znaleźć odpowiedzi. Pracując z klientem, staram się nie dawać rad, nie kierować go w konkretną stronę, nie przepowiadam przyszłości. Przedstawiam obecny układ i ewentualnie „zapalam lampkę uważności”, ale decyzja co z tym zrobić należy do klienta. Czasem widać dylematy, którym można dość szybko zacząć zaradzać i jeśli klient sobie życzy, jest otwarty, to możemy od razu nad nim popracować.

Jak długo zajmujesz się już numerologią?

Od około roku przyjmuję samodzielnie klientów. Poczułam to niemal od razu, niesamowicie otworzyłam się na świat i ludzi. Pracuję w tej chwili z klientami z Polski, odległych zakątków UK, ale też Belgii czy Stanów Zjednoczonych. Swój profil osobisty na Facebooku poświęciłam informacjom dotyczącym numerologii, również po to, żeby ją „odczarować” z nadmiernie magicznego wizerunku.

Czy w tej chwili pracujesz już tylko dla siebie?

Numerologia nie jest jeszcze tak popularna w moim najbliższym otoczeniu, bym mogła się utrzymać z samego rozpisywania portretów, dorabiam więc pracą w lokalnym hotelu. Tym razem jednak moje nastawienie jest zupełnie inne. Od kiedy moi nauczyciele odczytali mi mój portret numerologiczny i przeanalizowaliśmy go, jestem bardziej świadoma decyzji, jakie podejmuję i są podejmowane w zgodzie ze mną.

Jak reagują twoi klienci na te portrety?

Bardzo różnie, ale na ogół bardzo pozytywnie. Przeważnie są bardzo zdziwieni ich precyzją i po analizie zwracają się bardziej w stronę swojej intuicji. Odkrywają bowiem, że nie zwariowali; że ten wewnętrzny głos, który ignorowali przez lata, podpowiadał im właściwie, co jest dla nich dobre i zgodne z ich naturą. Cieszą się, płaczą, wpadają w zamyślenie. Dostają klocki do poukładania – np. okoliczności, które zaczynają rozumieć; decyzje, które zaczynają mieć sens. Według mnie to główna zaleta numerologii – uczy człowieka, by naprawdę wsłuchać się w siebie, przestać być listkiem na wietrze i odzyskać dzięki temu kontrolę.

Czy masz jakąś radę dla kobiety, która dopiero odkrywa swoją ścieżkę?

Naucz się słuchać siebie, obserwuj się i skieruj swoje życie tam, dokąd prowadzi cię intuicja, wołanie serca; tam, gdzie czujesz jednocześnie zgodę serca i rozumu. Nie chodzi też o to, żebyś rzuciła wszystko i porwała się z motyką na słońce. Miej plan, ale ważne jest, żeby znać już kierunek i zorganizować sobie odpowiednie okoliczności. Nigdy nie przestawaj szukać siebie.

Zapraszam na naszą grupę na facebooku ( TUTAJ ), gdzie można dowiedzieć się więcej, zadawać pytania i spotkać się na jednym z wielu LIVE’ów 🙂

Z Dorotą Zwierz rozmawiała

Izabela Jutrzenka Trzebiatowska

Ważne Zmiany Podatkowe w UK
Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy
prosto na Twój e-mail

2018-06-03T22:47:33+00:00 Czerwiec 3rd, 2018|#BiznesNaSzpilkach, Wywiad|0 Comments
Nazywam sie Izabela Jutrzenka Trzebiatowska i jestem współwłaścicielką oraz dyrektorem SN Accounts. Po ukończeniu studiów na wydziale Biznesu i Administracji przez długi czas pracowałam w sektorze bankowości. W SN Accounts zajmuję się zarządzaniem zadaniami oraz kontaktem z klientami, jak i rozliczeniami niektórych klientów. Prowadzę również cykl #BiznesNaSzpilkach, w którym promuję przedsiębiorcze Polki w Wielkiej Brytanii.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.