fbpx

Zadzwoń: 07714 993 360, 02476 796 550 Kierowcy HGV: 07714 738 103

Biznes od zera, czyli jak bez produktu, a nawet pomysłu zbudować firmę

Znajdź ludzi, z którymi chcesz pracować, zapytaj ich czego potrzebują, poproś ich o pieniądze i daj im gotowe rozwiązanie – niemożliwe? Grzegorz Futyma przedstawia sposób jak można zacząć własny biznes od zera.

– Jeżeli posiadamy jakąś pasję na pewno będzie nam łatwiej rozpocząć własny biznes – tłumaczy Grzegorz Futyma, który doradza biznesom m.in. w generowaniu sprzedaży oraz prowadzi Biznes Cafe Podcast. Są to rozmowy, w których prezentuje historie polskich przedsiębiorców w UK, z powodzeniem prowadzących firmy na Wyspach Brytyjskich. – Jednak nasze zainteresowania, hobby nie powinny być w centrum uwagi. Jeżeli np. lubimy szydełkować nie musimy od razu sprzedawać szalików, lub jeśli uwielbiamy skakać ze spadochronem – być instruktorem tego sportu.

Jak więc zacząć nasz biznes od zera?

Grzegorz Futyma radzi, aby najpierw znaleźć ludzi, z którymi chcielibyśmy współpracować, ale też z którymi nas coś łączy. – Własny biznes to ciągła edukacja, podnoszenie swojej wiedzy i kwalifikacji. Jeżeli nasza działalność będzie dotyczyła czegoś co nas nie interesuje, jej rozwój stanie się dla nas ciężki oraz męczący i z czasem stanie się etatem – dodaje Grzegorz Futyma. – Dlatego powinniśmy się utożsamiać z grupą, dla której będziemy świadczyć usługi lub sprzedawać produkt.

Ważne, aby nie kierować się wyłącznie zamożnością naszych przyszłych odbiorców i nie zamykać się na problemy ludzi “bez pieniędzy”. – Nawet na rynku , który z pozoru może wydawać się niedochodowy, jak np. bezrobotni lub bezdomni, można stworzyć rozwiązanie problemu, za które ktoś zapłaci – podkreśla Futyma. – Wtedy źródłem dochodu mogą stać się organizacje czy instytucje wspierające wspomniane grupy pod warunkiem, że pomożemy w rozwiązaniu ich problemów.

To odbiorca tworzy produkt

Następnym i bardzo ważnym krokiem jest znalezienie wspomnianego problemu z jakim dana grupa się zmaga. – Chętnie wydajemy pieniądze wtedy, kiedy ktoś rozwiązuje nam problem. Może to być np. ból głowy, brak wiedzy czy słaba sprzedaż – mówi Grzegorz Futyma. – Ważne, aby odkryty problem był na tyle „bolesny”, aby jego właściciel bez wahania zapłacił za rozwiązanie. Przykładowo, jeżeli bardzo boli nas głowa, nie będziemy zastanawiać się, czy stać nas na tabletki i czy kosztują funta czy pięć, albo czy w sklepie na drugim końcu miasta są tańsze. Po prostu je kupimy. Podobnie jest z naszymi potencjalnymi odbiorcami.

Zaspokojenie przyjemności – to drugi powód, dla którego ludzie wydają pieniądze. – Większość z nas marzy o zobaczeniu lub doświadczeniu czegoś nowego. Wielu osobom czegoś brakuje, inni z kolei chcą zaimponować otoczeniu – to kolejny rynek zbytu – mówi Futyma.

Jak dowiedzieć się czego potrzebuje nasza grupa docelowa?

Najprościej jest zapytać osób, które do niej należą. Jednak na bezpośrednie pytanie „jaki masz problem?” większość osób nie będzie umiała nam odpowiedzieć. – Na początku trzeba dobrze poznać tę grupę, jej potrzeby, zachowania, trendy, język, cele itd. Im więcej wiemy – tym lepiej dla nas. Dobrym pomysłem jest przejrzenie forów internetowych, licznych grup w mediach społecznościowych jak np. Facebook – wymienia Grzegorz Futyma. – Oprócz tego świetnie byłoby spędzać czas w miejscach, gdzie nasza grupa bywa fizycznie. Jeśli np. chcemy pomagać muzykom to warto wybrać się do sklepu z instrumentami, obserwować zachowania zakupowe klientów, a nawet zacząć rozmowę. To świetna okazja do zbierania informacji o problemach na tym rynku.

Gdy już poznamy najczęściej wymieniany problem, niezastąpione są bezpośrednie kontakty. Jeżeli nie jesteśmy w stanie się z kimś spotkać, warto zadzwonić lub wysłać e-mail. – Nie każdy czuje potrzebę wypowiadania się na forum, ale chętnie otworzy się przed osobą, która umie słuchać i chce pomóc. Indywidualne podejście zwiększa zaufanie, a przez to szanse na szczere i wartościowe odpowiedzi – dodaje Grzegorz Futyma. – Pytajmy naszych rozmówców jaki mają problem, jakiego rozwiązania oczekują, co byłoby dla nich najlepsze. Wtedy oni, wraz z nami, będą tworzyć produkt dla siebie, taki jakiego oczekują i jaki będą chcieli kupić.

Odwiedź stronę Grzegorza – Biznes Cafe

Jak wycenić?

Również przy ustalaniu ceny powinno się skorzystać z doświadczenia grupy docelowej. – Chodzi o to aby pod każdym względem nasz biznes był dostosowany do odbiorcy – mówi Grzegorz Futyma. – Gdy sami zadecydujemy o cenie naszego produktu, to może być ona zbyt wysoka dla odbiorcy. Z drugiej strony możemy nie docenić jak wiele nasz produkt znaczy dla rynku i zaniżyć jego cenę.

Po przeprowadzeniu indywidualnych rozmów, gdy poznamy najbardziej palący problem na rynku, możemy wokół niego stworzyć grupę, np. na Facebooku i tam zaprosić do dyskusji naszych potencjalnych odbiorców. Będzie to dla nas cenne źródło informacji dotyczące tym razem już tylko wybranego problemu i jego rozwiązania.

Jak podkreśla Grzegorz Futyma w tym momencie powinniśmy zrobić analizę planowanego biznesu. – Po prostu czy nam się opłaca, jakie będą koszty, a jakie zyski – dodaje.

Własny biznes bez wkładu własnego

Kolejnym etapem jest znalezienie pieniędzy na stworzenie obiecanego rozwiązania. – Przedsprzedaż – odpowiada jednym słowem Grzegorz Futyma. – Na tym etapie nie polecam zaciągania kredytów, szukania dofinansowań czy też inwestowania własnych oszczędności. Jeżeli nasz produkt faktycznie rozwiązuje bolesny problem klienta, to nawet jeśli oferowany towar jeszcze fizycznie nie istnieje, możemy z góry otrzymać pieniądze na jego stworzenie. Jak? Po prostu pytając o nie naszych odbiorców.

Oczywiście, zawsze w takim przypadku dajemy gwarancję zwrotu pieniędzy, a więc trzeba liczyć się z odpowiedzialnością za powierzone nam środki. Warto osobom, które inwestują w nasz nieistniejący jeszcze produkt, zaoferować wartość dodaną. Może to być dożywotnia zniżka na produkt, dostęp do specjalnej grupy dla inwestorów, lub udostępnienie im prywatnego numeru telefonu w razie pytań lub problemów.

Ostatnim etapem jest praca nad rozwojem produktu oraz jego sprzedażą. – Jeśli znamy grupę docelową, mamy produkt/usługę i rynek zbytu, znacznie łatwiej jest rozwijać i sprzedawać nasz produkt. Moment, kiedy od pierwszych klientów otrzymujemy pozytywne opinie o produkcie / usłudze, jest idealny na rozpoczęcie akcji marketingowej na szerszą skalę. Słowa naszych klientów o tym jak pomogliśmy im rozwiązać problem są idealnym tekstem reklamowym i przyciągają kolejnych – podsumowuje Grzegorz Futyma.

Odwiedź stronę BiznesOdZera.pl klikając TUTAJ


Z poważaniem,

polskie biuro ksiegowe

Szymon Niestryjewski

TWÓJ ZAUFANY KSIĘGOWY W UK

Ważne Zmiany Podatkowe w UK
Informacje o nowych artykułach i sposobach oszczędzania pieniędzy
prosto na Twój e-mail

2018-06-26T08:00:20+00:00 Czerwiec 26th, 2018|Księgowy w Coventry|0 Comments

About the Author:

Nazywam się Szymon Niestryjewski i od 2010 redaguję http://snaccounts.co.uk. Od 2012 roku współtwórca Midlands Polish Business Club (https://www.facebook.com/MPBClub/). Współtwórca wielu projektów, jak choćby http://www.domfinansowyuk.com, czy http://www.snbookkeeping.co.uk/. Księgowy, doradca biznesowy i Coach. Pomagam firmom zreorganizować ich konkretne działania. Do największych sukcesów w tej branży należy polska firma, którą wyciągnąłem z bankructwa, aby po trzech latach mogła osiągnąć sprzedaż powyżej £1mln!! Wiedzę zdobywam od najlepszych praktyków i Coach-ów biznesu. Przekładam ją na działania i tworzę nowe biznesy. Członek wielu prestiżowych organizacji: BNI, The Institute of Certified Bookkeepers, Coventry & Warwickshire Chamber of Commerce, ActionCOACH, i kilku innych.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.